Air Touch – co to takiego?

Suszarka i folie w dłonie, czyli czas na AirTouch!

Balejaże, pojaśnienia, refleksy, blondy… O tym marzy większość osób decydujących się
zmienić kolor włosów. Wpuścić w swoje kosmyki trochę światła. Shine bight! Ale są warunki – niech efekt będzie naturalny a włosy jak najmniej uwrażliwione rozjaśnianiem. Jeśli o takich
koloryzacjach marzysz po nocach, to mamy dobrą wiadomość. Już jest z nami AirTouch i
rusza na ratunek.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez HAIR ME UP (@hairmeup.krakow)

 

CZYM JEST TA TECHNIKA?

Mocno czerpie ona ze znanego od dłuższego czasu balejażu wykonywanego na folii, natomiast zastosowano tutaj innowacyjny sposób wybierania pasm, które zostaną poddane rozjaśnieniu. Dotychczas, żeby uczynić efekt rozjaśnienia bardziej naturalny, czyli zblendować włosy rozjaśnione z naturalną bazą klienta, stosowano dwie metody. Szydełkowanie oraz tapirowanie. Tapirowanie jest zmorą zarówno Klientów, którzy czasem z przerażeniem patrzą na proces kołtunienia i łamania włosów, jak i fryzjerów, którzy po rozjaśnieniu muszą ten tapir rozczesać. Szydełkowanie jest mniej problematyczną metodą i polega na wybieraniu niteczek włosów za pomocą szpikulca od grzebienia. AirTouch to natomiast wydmuchiwanie za pomocą powietrza suszarki baby hair oraz krótszych, np. złamanych już włosów z większych pasm.

 

TROCHĘ DOKŁADNIEJ…

Powietrze kieruje się od góry, a krótsze włosy wypadają na spodzie. Są one następnie odciągane i nie będzie na nie nakładany produkt – będą stanowić ciemniejszą bazę kolorystyczną. Reszta włosów zostanie zamknięta w folii z nałożonym rozjaśniaczem na bardzo niskim oksydancie, który pozwala na pozostawienie pasm w folii trochę dłużej. W ten sposób wybiera się separacje na całej powierzchni głowy lub tylko częściowo, np. przy twarzy; często układając folie ukośnie dla jeszcze bardziej naturalnego efektu. Warstwy, które osiągnęły pożądany poziom rozjaśnienia sukcesywnie się wypłukuje, a następnie na całość porostu nakładany jest toner, by nadać pojaśnieniom odpowiedni odcień.

 

 

Technika ta została opracowana w wyniku eksperymentów doświadczonego kolorysty Vladimira Sarbesheva, który szukał sposobu na eliminację wszystkich trudności jakie napotkał w balejażu. 

 

JAKIE SĄ JEJ ZALETY?

Nasuwa się teraz pytanie dlaczego Air Touch ma być złotym rozwiązaniem na balejaże? Więc powodów jest kilka. Przede wszystkim daje najlepsze zmieszanie koloru jaśniejszego i ciemniejszego, ponieważ nieregularnie wybrane włosy powodują zgubienie granicy rozjaśnienia. Ponadto, przed działaniem rozjaśniacza chronimy w tej metodzie właśnie te włosy, które tego najbardziej potrzebują – cienkie nowe włoski oraz włosy już uwrażliwione. Pozwala to na zredukowanie uszkodzeń wynikających z rozjaśniania. O tym marzyliśmy! Dodatkowo, w porównaniu do refleksów wykonywanych techniką z wolnej ręki, które również dają bardzo naturalny efekt, możemy osiągnąć tu większy stopień rozjaśnienia, dzięki wykorzystaniu folii, a co za tym idzie możemy osiągnąć bardzo duże rozjaśnienie włosa (w niektórych przypadkach do praktycznie białego), zachowując naturalne połączenie z włosami naturalnymi. Nie należy zapominać również, że w przypadku balejażu, pomimo mocnego rozjaśnienia, odrost jest dużo mniej widoczny niż w przypadku dekoloryzacji globalnej czy koloryzacji farbą. Co oznacza rzadsze wizyty w salonie.

 

 

CZY MA JAKIEŚ WADY?

Co natomiast trzeba wiedzieć, to to, że wykonywanie rozjaśnienia tą techniką jest czasochłonne, dlatego trzeba przygotować się na dłuższą wizytę w salonie, w tym na sporo czasu spędzonego na myjni. Oznacza to również, że stylista musi mieć więcej wolnego czasu w grafiku, by taką usługę zapisać, co może przekładać się na trochę bardziej odległe terminy. Warto więc umawiać swoje wizyty z wyprzedzeniem. Weź też pod uwagę, że pomiędzy zabiegami rozjaśniania może być potrzebne tonowanie, by odświeżyć ulubiony odcień fryzury, niemniej jednak jest to standardowa procedura przy każdym rodzaju rozjaśniania.

 

I NA KONIEC…

Należy również pamiętać, że rozjaśnianie, szczególnie na folii, zawsze przyspiesza uwrażliwianie włosów, dlatego warto uwzględniać odpowiednią pielęgnację, jak np. Olaplex, który może być dodawany już podczas rozjaśniania. W naszym salonie nie wykonujemy rozjaśniania tą techniką bez jego użycia i jest on wliczony w cenę. Dodatkowo wizytę można wzbogacić o zabieg keratyny kaszmirowej, która podziała na nawilżenie włosów. Można go również zaplanować razem z tonowaniem, po upływie 2-3 miesięcy. Co jednak najważniejsze – jak przy każdym włosie rozjaśnianym trzeba regularnie odrabiać pracę domową i stosować odpowiednie produkty pielęgnacyjne w domu. Jest to 70% sukcesu!

 

 

To co? Skusisz się na Air Touch przy kolejnej wizycie? W naszym salonie wykonują go Alicja i Kinga! Zajrzyj na Instagram i zobacz ich prace. 

Magdalena Murowańska

Magdalena Murowańska

Filolożka francuska i magisterka zarządzania, która porzuciła pracę w zawodzie by móc uszczęśliwiać innych (i siebie) pracą nad pięknymi włosami. W naszym salonie startuje w roli prawej ręki zespołu Stylistów. Głodna wiedzy i rozwoju swoich umiejętności uczy się w Akademii Hair Me Up oraz kontynuuje naukę w szkole. Nie boi się wyzwań, dlatego jeździ po Krakowie rowerem, choć uwielbia motoryzację. Ma słabość do francuskich serów, teatru i zwierzaków.

Z pamiętniczka fryzjerskiej jesieniary, czyli jak dbać o włosy jesienią

Jesień stała się faktem. Jak zawsze nagle i niespodziewanie liście zaczęły spadać z drzew, zachmurzenie stało się dominującym stanem pogodowym a my zaczęliśmy nosić skarpetki. Nasze latte zaczęło mieć odpowiednio jesienny smak a kolory garderoby i makijażu uległy aktualizacji do palety ciepłych barw natury. Skoro tyle się zmienia, warto pomyśleć jak dostosować naszą pielęgnację włosów do tej pory roku.

 

 

Jesień należy traktować jako stan przejściowy pomiędzy dwoma najbardziej wymagającymi dla włosów okresami – latem, kiedy promieniowanie UV, (słona) woda czy wiatr mogły wyrządzić sporo szkód; a zimą, gdy włosy będą ocierać się o płaszcze, szaliki, będą naelektryzowane a woda będzie w nich zamarzać przy dłuższych pobytach na zewnątrz. Dlatego powinniśmy obecnie skupić się na maksymalnej regeneracji i nawilżeniu włosów oraz na ich zabezpieczeniu. Super nawilżający szampon jaki możemy polecić to – The Therapist od Evo. Dostępny w naszym salonie lub z możliwością wysyłki do domu!

 

 

Przede wszystkim, jeśli włosy tego potrzebują, podetnij je. Utrzymywanie zniszczonych końcówek będzie pogarszało stan reszty włosów a także będzie wzmagać elektryzowanie się. Ponadto te przesuszone końce będą wypijać Twoją cenną odżywkę czy maskę choć te nie przywrócą im już życia, narażasz się więc na straty produktu. Bez względu na to czy zdecydujesz się na podcinanie włosów czy nie, postaw na regenerację i nawilżenie. Przydadzą się produkty o bogatej formule, nawet jeśli na co dzień będą one za ciężkie dla Twoich włosów, użyj ich co kilka myć, by dostarczyć kosmykom wartości odżywczych. Dodatkowo wyciągnij z szafki mleczka czy olejki, które nakłada się bez spłukiwania na końce włosów, jak na przykład te z serii OI od Davines. Dzięki temu końcówki trochę lepiej będą znosić ocieranie się o płaszcze czy szaliki. Dobrym pomysłem będzie także umówienie się na indywidualnie dobrany zabieg pielęgnacyjny w Twoim salonie fryzjerskim. Taka kuracja będzie miała większy wpływ na poprawę kondycji włosów ze względu na skoncentrowane, kilkuetapowe działanie, zastosowanie wspomagających sprzętów jak sauna parowa czy nawet masaż skóry głowy i odpowiednia aplikacja produktów. Warto zauważyć też, że w domu nieczęsto udaje nam się znaleźć 1,5 godziny, które poświęcimy na pielęgnację włosów połączoną z chwilą odpoczynku i posiedzeniem sobie z ulubionym napojem.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez HAIR ME UP (@hairmeup.krakow)

 

Wszyscy jednak wiemy, że gdy pojawia się plucha i szarość za oknem od razu mniej mamy energii do działania. Tym razem można to pozytywnie wykorzystać, ponieważ kolejną rzeczą jaką możemy zrobić dla swoich kosmyków jesienią to, o ile mamy taką możliwość, pominięcie lub opóźnienie momentu mycia włosów. Każde mycie to wpływ mechaniczny ale także pozbawianie włosów niechcianego sebum, które jednak spełnia funkcje ochronne i dodatkowo odżywia włos. Nie zachęcamy do mycia głowy raz na miesiąc. Ale raz na jakiś czas umycie jej dzień później niż zazwyczaj pozwoli delikatnie odpocząć.

 

Będąc przy myciu, chcemy powtórzyć kilka uniwersalnych zasad, szczególnie ważnych w okresie jesiennym. Po pierwsze, w miarę możliwości staramy się wilgotnych włosów nie rozczesywać, ponieważ są one wtedy bardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne. To samo może stać się gdy położymy się z mokrą głową – włos może wykruszać się od poduszki. Po drugie, pamiętajcie, że kładzenie się z niedosuszoną głową lub zakładanie czapki na mokre włosy wydłuża czas utrzymywania się wilgoci, co może skutkować rozwojem na skórze grzybów odpowiedzialnych za powstawanie łupieżu. Dlatego suszarka poleca się gorąco.

 

 

By dopełnić dobrostan jesienną porą należy pamiętać, że jest to czas, w którym wszyscy potrzebujemy ciepła (choć niekoniecznie gorąca np. prostownicy gdy włosy pamiętają jeszcze gorąc lata) i czułości. Tę czułość można okazać sobie na przykład delikatnie i powoli rozczesując włosy tak, by nie naciągać ich, nie odrywać łusek czy nawet nie wyrywać cebulek ze skóry. Można też delikatnie wiązać włosy, bez przesadnego wyciągania ich, skręcania i wiązania ciasną gumką w wymyślne kucyki czy koki. Postaw na luźny warkocz, może także na noc, by ograniczyć tarcie o pościel. Czule pomyśl też czy nie brakuje Ci może jakichś mikroelementów potrzebnych do dobrego samopoczucia i odżywienia włosów od wewnątrz. Sama dieta może nie być wystarczająca, jeśli potrzebujesz uzupełnij suplementację po konsultacji z lekarzem. Odpowiednio odżywiony organizm będzie mieć siłę do budowania zdrowych włosów a także do tworzenia nowych, które przydadzą się na wiosnę, gdy uwolnimy
głowy od czapek.

 

Trzymajcie się ciepło i zdrowo!

Sylwia Sarat

Sylwia Sarat

Jedna z trzech założycielek Hair Me Up. Po wielu latach zdobywania doświadczenia i zaufania Klientów, spełniła swoje marzenie o otwarciu własnego salonu. Mistrzyni koloryzacji, Starsza Stylistka, główny Edukator w naszej Akademii. Fryzjerstwo to jej pasja, życiowe powołanie oraz sposób na siebie. Stale poszerza wiedzę w najlepszych akademiach fryzjerskich całego świata. Umiejętności zdobywała pracując w renomowanych salonach, kocha wyzwania. Fascynuje ją koloryzacja i jest to dziedzina, w której najlepiej się odnajduje. Do każdego Klienta podchodzi indywidualnie, analizując jego typ urody oraz sposób bycia. Prywatnie miłośniczka zwierząt, egzotycznych podróży, starych samochodów oraz mody lat 90.

Zarezerwuj termin

Trendy w strzyżeniach damskich i męskich

Nowe strzyżenie to coś więcej niż zmiana fryzury. To przypływ nowej energii dla ducha i dla włosów, które odzyskują zdrowy wygląd. By zainspirować Was do świeżego cięcia zrobiliśmy przegląd trendów w strzyżeniach kobiecych i męskich. Częstujcie się!

 

DLA NIEJ:

Bang bang!
Już od jakiegoś czasu rozgościły się w salonach kurtynowe grzywki i mają się tam bardzo dobrze. Czy to w gęstej wersji grzywek w kształcie “szyjek od butelek” czy w postaci delikatniejszych pasm wokół twarzy. Dodają kształtu nawet prostemu cięciu na długości, powodują, że w fryzurze “coś się dzieje”. Wydłużone grzywki łagodzą kształty twarzy, podkreślają oczy i dają wrażenie lekkości fryzury i objętości. Są częstym uzupełnieniem zarówno dłuższych włosów jak i bobów.

 

 

Tak się obudziłam
Kurtynowe grzywki są nieodłącznym elementem fryzury nazywanej no-haircut haircut. Co to stwierdzenie oznacza? To “pomięte”, pełne objętości warstwy w różnych wydaniach, najpopularniejsze w długości za ramiona. Takie strzyżenia mają wyglądać naturalnie, czasem trochę niedbale, czyli starannie wypracowane “too cool to care”. Taki wygląd obecnie osiąga się na kilka sposobów – inspirując się latami 70 (bardziej frywolnie) lub 90 (bardziej poukładanie), albo sięgając po zasłużonego mulleta, na przykład w odświeżonej wersji jaką jest wolf cut.

 

Bob is the new black
Od boba nie ma ucieczki. Jednak to jaki jego charakter jest najbardziej pożądany zmienia się w czasie (by za jakiś czas znów powrócić). Nawiązując do poprzedniego akapitu, także krótkie cięcia poszukują naturalnego, nieuładzonego efektu. Dlatego obecnie swoje triumfy świętują włoski i francuski bob. Strzyżenie w stylu włoskim jest wydłużone względem tradycyjnego boba, dolna linia fryzury jest na tej samej długości z tyłu i z przodu a zewnętrzne warstwy fryzury są na tyle delikatnie postopniowane, że można mieć wrażenie, że wszystkie włosy są tej samej długości. To subtelne cieniowanie powoduje, że włosy nie unoszą się maksymalnie a jedynie uwydatnia się ich teksturę bądź falowanie. Często przedziałek we włoskim bobie jest przesunięty względem środka głowy lub jest zagubiony, nie ma wyznaczonej linii, co dodaje naturalnego wyglądu. Można powiedzieć, że ta wersja jest zarazem zmysłowa jak i elegancka. Z kolei bob francuski jest ścinany krócej, jego dolna linia sięga zazwyczaj połowy policzka. Z włoskim bobem łączy go struktura, nie jest to fryzura gładka, ma uwydatnić wszelkie zmięcia czy falowania we włosach. Wersji francuskiej bardzo często towarzyszy grzywka. Włosy na karku łączy się tu płynnie z najdłuższą linią, co dodatkowo zmiękcza zarys fryzury. Ten bob jest bardziej romantyczny i daje nam poczucie, że na głowie naprawdę dużo się dzieje.

Unisex jest sexy!
Skoro nasze zestawienie obrało kierunek od największych długości do najkrótszych fryzur to nadszedł czas na pixie. Ale tym razem nie mocno wystylizowane, wielowarstwowe z dużą objętością. Obecnie królują naprawdę krótkie ale zarazem delikatne wersje tej fryzury, nawiązujące do klasycznych strzyżeń męskich. Stylizacja utrzymana (a jakże!) w delikatnym nieładzie odbiera zadziornego charakteru z jakim kojarzy się to strzyżenie. Ponadto jest to fryzura łatwa w ułożeniu i dająca dużą swobodę, co ceni sobie coraz więcej dziewczyn. Tak krótkie strzyżenie potrafi pięknie uwidocznić makijaż bądź biżuterię także dziś strzyżenie na chłopczycę może tętnić urokiem i kobiecością.

 

 

Let’s twist again!
Czyli wielkie docenianie naturalnego kręcenia się włosów czas rozpocząć! Przez wiele, wiele lat kobiety walczyły z tym jak ich włosy chcą z natury się wywijać, akceptując jedynie symetryczne, gładkie loki spod wałków bądź lokówki. Często kończyło się to albo spalaniem włosów codziennym prostowaniem albo olbrzymim spuszeniem poprzez usilne rozczesywanie pofalowań. Na szczęście jednak dano szansę naturalnym lokom i okazało się, że to jest piękno, którego wszystkim brakowało! A odpowiednie strzyżenie jest pierwszym krokiem do tego, by te skręcenia wydobyć, zachęcić włosy do ładnego układania się. Można to osiągnąć zarówno na krótszych jak i dłuższych włosach, stylista doradzi co będzie pasowało najlepiej do danej urody. A takie pofalowania będą idealnie wpisywać się w trend niewymuszonej fryzury pełnej objętości.

 

DLA NIEGO:

Raz jeszcze – grzywka
W tym momencie od grzywki nie ma ucieczki. W męskim wydaniu można ją zobaczyć na przykład w strzyżeniu french crop, gdzie boki są bardzo mocno wygolone a na koronie włosy są wyraźnie dłuższe i z przodu zachodzą na czoło. Niewielka grzywka o równej linii zaczyna pojawiać się także przy krótkich strzyżeniach na tę samą długość. Z kolei przy dłuższych włosach popularność biją luźne pasma na czole bądź po bokach twarzy.

 

 

Krótko i świeżo
Czyli wielki powrót klasyka jakim jest krótkie strzyżenie na równą długość na całej powierzchni głowy, czyli fryzura, którą można próbować odświeżać nawet samemu w domu. Jej prostota dodaje świeżości i odmładza a dodatkowo właściwie nie wymaga dodatkowej stylizacji. Takie cięcie spod maszynki króluje ostatnimi czasy na wybiegach i pismach modowych, także strzyżenie, którego nie nosiłeś od podstawówki to teraz najgorętszy trend!

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez HAIR ME UP (@hairmeup.krakow)

Make it smooth
Powszechnie noszona krótka fryzura oparta na cieniowaniach na bokach z wydłużeniem długości u góry doczekała się swojego odświeżenia, a właściwie zradykalizowania – większą gradację długości bowiem osiągniemy zaczynając od zupełnego wygolenia włosów na dole porostu. W wersji dla poszukujących wyróżnienia się włosy mogą zostać wygolone od karku aż do połowy długości ucha. Takie cięcie zdecydowanie dodaje wyrazistości oraz, co bardzo cenne, przedłuża o kilka dni świeży wygląd fryzury względem bardziej klasycznych cieniowań.

Kręcisz mnie
Czyli lok w wersji męskiej. Tak samo jak u pań podkręcamy wszystkie sprężynki i falowania, by włosy uwydatniły całą swoją naturalną objętość i nadały pożądanego bałaganu na głowie. W ostatnim czasie często wybieranym rozwiązaniem jest zachowanie loków na koronie głowy i przycięcie boków, tak, by dzięki kontrastowi długości góra była jeszcze bardziej
wydatna. Natomiast jeśli natura pozwala na uzyskanie efektu afro na całej powierzchni głowy koniecznie warto z tego skorzystać i ożywić sprężynki odpowiednim strzyżeniem. O powszechnie panującej miłości do skręceń może świadczyć fakt, że coraz częściej wybieranym przez panów zabiegiem jest trwała ondulacja włosów na koronie głowy. Do skrętu. Gotowi. Start!

 

 

W tył zwrot!
Byłybyśmy niesprawiedliwe nie zostawiając miejsca w naszym zestawieniu fryzurze zaczesanej do tyłu. Czy to w krótkiej, lekko podniesionej u góry wersji czy to jako cięższe, dłuższe pasma. Z tym typem fryzury wielu mężczyzn związało się na lata i trudno się temu dziwić. Włosy przycięte do takiej stylizacji otwierają twarz, podkreślają rysy a jeśli trzeba dobudowują optycznie kształt głowy dzięki czemu wielu mężczyzn czuje się pewniej. Zaczesana fryzura idealnie doda szyku na co dzień jak i będzie niewymuszoną elegancją gdy wymagają tego okoliczności.

Bonus
Jako wisienkę na torcie męskich strzyżeń należy umieścić mulleta. Ta fryzura będąca kiedyś wyznacznikiem modowej niezależności i która zaraz potem została znienawidzona przez wszystkich, ponownie puka do naszych drzwi, odmieniona. I jak na razie ma całkiem niezłe przyjęcie. Kontrasty długości zostały zmniejszone, współczesny mullet tworzy raczej spójną
całość. Najlepiej sprawdza się on na włosach o pomiętej teksturze bądź na lokach, wtedy w pełni może pokazać swój charakter. Może być on świetną propozycją dla osób chcących w tym roku się wyróżnić. Uwaga, mulleta najlepiej wypracować na włosach już delikatnie zapuszczonych (długość przynajmniej nad ramiona).

 

 

Mam nadzieję, że udało mi się zainspirować Was do zmian na głowie! 

Magdalena Murowańska

Magdalena Murowańska

Filolożka francuska i magisterka zarządzania, która porzuciła pracę w zawodzie by móc uszczęśliwiać innych (i siebie) pracą nad pięknymi włosami. W naszym salonie startuje w roli prawej ręki zespołu Stylistów. Głodna wiedzy i rozwoju swoich umiejętności uczy się w Akademii Hair Me Up oraz kontynuuje naukę w szkole. Nie boi się wyzwań, dlatego jeździ po Krakowie rowerem, choć uwielbia motoryzację. Ma słabość do francuskich serów, teatru i zwierzaków.

Równowaga PEH – wyjaśniamy o co chodzi

Równowaga PEH to pojęcie, z którym mamy do czynienia już od dłuższego czasu. Dla niewtajemniczonych wyjaśniamy – PEH to skrót od proteiny, emolienty i humektanty. Znajdziecie je między innymi w odżywkach. A odżywka idealna? To taka, która dostarczy Wam wszystkich trzech komponentów.

 

 

Przyjrzyjmy się bliżej tym trzem składnikom

Ważna rzecz na początek – każda z tych substancji powinna być zawarta w kosmetyku w odpowiednich proporcjach.

  • proteiny (inaczej białka) budują włosy, a głównym elementem budulcowym kosmyków jest keratyna
  • emolienty otaczają włosy, tworzą warstwę zapobiegającą utracie wody
  • humektanty nawilżają włosy – wnikają głęboko we włosy i przeciwdziałają ich przesuszaniu

 

Zastanówmy się, co się dzieje, gdy danego składnika brakuje we włosach

PROTEINY

Jeśli masz włosy farbowane, rozjaśniane i/lub wysoko porowate, musisz pamiętać o tym, że będą one potrzebować sporo protein. Jeśli Twoja fryzura jest oklapnięta, matowa – może to oznaczać, że brakuje Ci składników budulcowych, które nadałyby włosom objętości. Wspomniałyśmy o keratynie, ale w kosmetykach poszukuj protein takich jak: elastyna, kolagen i aminokwasy (cegiełki budulcowe białek).

HUMEKTANTY

Bez humektantów nasze włosy będą zwyczajnie przesuszone i bez życia. W swoich kosmetykach do pielęgnacji możesz poszukać kwasu hialuronowego, miodu, gliceryny lub aloesu – to one nawilżą i zadbają o każdy włos.

EMOLIENTY

Jeśli częściej niż rzadziej zdarza Ci się mieć naelektryzowane kosmyki po ściągnięciu swetra przez głowę, to może oznaczać, że brakuje Ci emolientów. Jest jednak ale. Emolienty mogą pomóc w elektryzowaniu się, jednak ich nadmiar może zaszkodzić i sprawić, że będziemy chodzić z tłustą głową. Jak ze wszystkim – tutaj również trzeba zachować balans. Czego szukać na etykiecie kosmetyków? Przykładem emolientów są oleje, alkohole tłuszczowe, masła i lanolina.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez HAIR ME UP (@hairmeup.krakow)

 

Zbierzmy to wszystko w całość

Znasz już mniej więcej cechy każdego ze składników trójcy PEH, ale nie oznacza to, że w zależności od sytuacji na głowie, masz na nią nakładać 3 różne odżywki, a tym bardziej lecieć do najbliższej drogerii zaopatrzyć się w cały zestaw 😉

Sprawdź swoje kosmetyki, odkryj jakie składniki się w nich znajdują i zastanów się – zaopatrzona w wiedzę od nas, jak mogą wpływać na kondycję włosa. Świadome czytanie etykiet jest tutaj bardzo ważne. Jeśli pamiętacie nasz artykuł o surowcach kosmetycznych, to pewnie pamiętacie, że wspominałyśmy o aplikacjach, które pomagają w czytaniu etykiet – jedna z nich.  Obserwuj swoje włosy po zastosowanych kosmetykach, zastanów się, czy po danej odżywce były bardziej lejące się, czy może szala przechyliła się w kierunku suchych kosmyków.

 

 

Jaka jest konkluzja ze strony naszego fryzjerskiego grona? 

W Hair Me Up chcemy obalać mity/nieprawidłowości, które pojawiają się w sieci. Dlatego stoimy na straży Waszego portfela i przekazujemy Wam radę. W dobrze skomponowanym produkcie powinna być zachowana idealna równowaga PEH dla danego typu włosa, nie trzeba mieć 3 różnych odżywek. Wybierajcie mądrze, a w razie czego – pytajcie nas 😉

Damian Bandrowczak

Damian Bandrowczak

Młodszy Stylista, który dla kariery fryzjerskiej porzucił studia chemiczne podobnie jak Anna. Trafił do naszego salonu w sumie przypadkiem, a teraz nie wyobrażamy sobie życia bez Niego! Nieustannie poszerza wiedzę z zakresu koloryzacji i strzyżeń damskich. Jego ulubiona forma koloryzacji to refleksy i balejaż z wolnej ręki, a o pielęgnacji włosów wie wszystko. Po nanoplastię lub keratynę koniecznie do Niego. Poza salonem możecie spotkać Damiana na zajęciach z Capoeiry. Od wielu lat trenuje tę piękną sztukę walki i z powodzeniem uzyskuje kolejne tytuły. W wolnych chwilach piecze dla nas ciasteczka lawendowe.

Zarezerwuj termin

Włosy w ciąży i po porodzie

W Hair Me Up znamy się na włosach. Czasami dbanie o nie staje się szczególnie wymagające, dlatego dzielimy się z Wami wiedzą zdobywaną od ponad dekady. Jako świeżo upieczona Mama chcę Ci dziś doradzić, jak dbać o włosy w ciąży i po porodzie. 

 

 

Jakie zmiany zaobserwujesz na głowie, będąc w ciąży? 

Ciążowa burza hormonów powoduje, że patrząc w lustro, wiele kobiet zastanawia się, co stało się z ich włosami. Niektóre zauważają, że piękne loki nagle straciły swój skręt, a te z cienkimi włosami nagle mają bujną fryzurą. To wina (lub zasługa) hormonów, które szaleją w organizmie kobiety. Wahania poziomu estrogenu często działają pozytywnie na włosy: staną się gęste i błyszczące, mogą też zacząć szybciej rosnąć, ale ich struktura czasami się zmienia.

Pewnie zastanawiasz się teraz, jak zachowają się Twoje włosy podczas oczekiwania na dziecko? Będą błyszczeć czy zmienią strukturę? Niestety nie da się tego przewidzieć. Możesz się jednak przygotować na każdy scenariusz!

 

Jak dbać o włosy w ciąży?

Mogłoby się wydawać, że nie masz wpływu na hormony w ciąży i jedynym sposobem na poprawę kondycji włosów w ciąży jest urodzenie dziecka. Zaskoczę Cię! Poznaj 3 kroki, dzięki którym pomożesz swoim włosom zachować dobrą kondycję podczas oczekiwania na przyjście dziecka na świat.

  • Zbilansowana dieta – która zawiera odpowiednią ilość składników odżywczych, jest podstawą, na której rosną zdrowe, mocne włosy. Zadbaj, aby dostarczyć do organizmu odpowiednią ilość cynku, żelaza, witaminy B3 (zwanej również niacyną). Cynk odpowiada za prawidłowy wzrost włosów, natomiast niedobór żelaza przejawia się w wypadaniu włosów. Witamina B3 pozytywnie wpływa na funkcjonowanie układu hormonalnego. Dodatkowo jej zapotrzebowanie wzrasta w czasie ciąży, dlatego dostarczenie do organizmu w odpowiedniej ilości tych 3 składników powinno być pierwszym krokiem do zdrowych włosów. Pamiętaj tylko o tym, aby przyjmować suplementy przepisane przez lekarza i nie rób nic na własną rękę. 

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Anna | Trycholog | Warszawa (@anna_janaszek_trycholog)

 

  • Odpowiednie kosmetyki – to drugi krok w dbaniu o włosy w ciąży. Sprawdzić się mogą odżywki z biotyną oraz kosmetyki, których używałaś do tej pory. Dokładnie tak — jeśli przed ciążą świadomie dobrałaś kosmetyki, warto zrezygnować z eksperymentów na czas 9 miesięcy. Zrezygnuj również z częstego farbowania i używania tak wielu środków do stylizacji — może to dodatkowo osłabić kosmyki (czytaj niżej). Produkty, które będziesz wykorzystywać, powinny być przede wszystkim delikatne, skuteczność zabiegów wzrośnie po sięgnięciu po balsamy i olejki normalizujące. Co 2-3 tygodnie możesz również wykonać peeling skóry głowy – pomoże to w głębokim jej odżywieniu.

 

 

  • Spokój — niby to oczywiste, że będąc w ciąży, powinnaś o siebie szczególnie dbać i unikać stresu, ale nie każdy wie, że stres ma negatywny wpływ na kondycję włosów. Im więcej stresu, tym bardziej wzmożone może być wypadanie włosów, ponieważ tak właśnie działa podniesiony poziom kortyzolu we krwi. Zadbaj o dobry nastrój! 

 

Wprowadź w życie powyższe porady i popraw kondycję włosów już teraz. 

 

Farbowanie włosów w ciąży

Wiele przyszłych Mam pyt nas, co powinny zrobić ze swoimi zaplanowanymi koloryzacjami w tym wyjątkowym czasie. Osobiście uważamy, że mimo pracy na najwyższej jakości kosmetykach, farbowanie w ciąży może mieć negatywne skutki, zwłaszcza w pierwszym trymestrze. Związki chemiczne zawarte w farbach przede wszystkim mają intensywne zapachy (a jak wiadomo kobiety w ciąży są dużo bardziej wrażliwe na zapachy), owijanie plastikową pelerynką może spowodować uderzenia gorąca, a wysiedzenie 3-4 godzin bywa problematyczne. Nie znamy żadnych konkretnych badań, które dowodziłyby, że farbowanie szkodzi dziecku, ale może być po prostu mniej komfortowe niż zwykle. Ponadto każda kobieta przechodzi ciążę inaczej i najlepiej przed rezerwacją wizyty u fryzjera, dopytaj o zdanie lekarza prowadzącego – to rozwieje wszelkie wątpliwości. Z naszej strony polecamy w trakcie ciąży delikatniejsze zabiegi, typu refleksy (rozjaśniacz nie ma kontaktu ze skórą głowy) lub tonowanie. Na szaleństwa będzie jeszcze czas!

 

 

Dlaczego włosy po ciąży wypadają?

Nie martw się, gdy po porodzie wypada więcej włosów.  To normalne zjawisko, za które odpowiada spadek estrogenu. Podczas ciąży poziom estrogenów jest podwyższony, przez co mieszki włosowe nie przechodzą w fazę katagenu – obumierania. Włosy nie wypadają, a więc jest ich więcej. Dwa, trzy miesiące po porodzie zaczyna spadać poziom estrogenu, dlatego włosy zaczynają gwałtownie wypadać. Możesz stracić od 20 do 30 proc. włosów. Wśród nich są te, które nie wypadły podczas 9 miesięcy ciąży, i te, które wypadłyby właśnie teraz – dlatego masz wrażenie, że ubywa ci ich w ekspresowym tempie. To nie jest powód, aby wpadać w panikę – przyroda dąży do równowagi. Kiedy w połogu poziom hormonów zaczyna się regulować, kosmyki, które wypadną – odrosną. Po 6-9 miesiącach od porodu problem samoistnie ustąpi. Jeśli karmisz piersią, może potrwać to nieco dłużej ze względu na wysoki poziom prolaktyny. Ważne, abyś była świadoma tego, co się dzieje z Twoim ciałem oraz dlaczego to się dzieje. Jeśli podczas karmienia zrobiły Ci się zakola, już niebawem zarosną one świeżutkimi babyhair!

 

Co zrobić, gdy nic nie poprawia kondycji włosów? 

Postaw na cierpliwość i nie załamuj się. Ciąża to czas, który rządzi się wyjątkowymi prawami! Jeśli włosy po porodzie uparcie nie chcą błyszczeć lub cały czas wypadają – po prostu dbaj o nie, suplementuj się i czekaj. Po połogu i karmieniu wrócą do stanu sprzed ciąży i znowu będziesz widzieć w lustrze ich blask. Rozumiem doskonale, że czasem jest Ci ciężko i nie czujesz się ze sobą dobrze, ale to też sprawka hormonów! Zrób dla siebie coś dobrego, co wiesz na pewno, że poprawi Ci samopoczucie. Szczęśliwa Mama to szczęśliwy dzidziuś!

 

 

Głowa do góry! Wszystko wróci do normy. Zastanawiasz się, jak przyspieszyć powrót do kondycji z czasów sprzed ciąży? Witaminy z grupy B i biotyna działają pozytywnie na porost włosów, a ekstrakt z żeń-szenia czy chmielu połączony z regularnym masażem, pobudzi mikrokrążenie. Zadbaj o włosy od środka w połączeniu z kosmetykami dobrych marek (niezmiennie polecamy Davines, Evo i Olaplex). I pamiętaj by być cierpliwą, nie ma nic gorszego niż stres!

 

Całe Hair Me Up trzyma kciuki za Twoją fryzurę!

 

 

 

Anya Ganea

Anya Ganea

Anya pochodzi z Rumunii, lecz długo szukała swojego miejsca na ziemii. Mieszkała w Grecji, Wielkiej Brytanii i USA, a podróżując poznawała języki obce. Siedem lat temu zamieszkała w Polsce i okazało się, że to właśnie to. Studiowała finanse i bankowość, ale pociąg do włosów przejął górę. Zdobywała swoje fryzjerskie umiejętności w Rumunii, Holandii i Anglii. Lubi wyznaczać sobie ambitne cele i dążyć do ich realizacji. Starsza Stylistka i Edukator. W upięciach i fryzurach ślubnych odnalazła swoją największą pasję. W branży ślubnej realizuje się zarówno w codziennej pracy, jak i przy tworzeniu sesji zdjęciowych. Jej marzeniem było stworzenie swojego salonu, spełniła je otwierając Hair Me Up razem z Anną i Sylwią. Anya ma pieska Charliego, lubi podróżować i chciałaby zwiedzić każdy zakątek świata.

Zarezerwuj termin
Strona korzysta z plików cookies. Są to pliki pozwalające na korzystania z narzędzi analitycznych, marketingowych oraz społecznościowych.
Rozumiem i akceptuję